Home Działkowcy Reportaż z wizyty w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym "Dąbrowa" w Bartoszycach

Reportaż z wizyty w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym "Dąbrowa" w Bartoszycach

Email Drukuj PDF

miniatura

Bartoszyce oddalone od Olsztyna o 90 km, nie kojarzą się z ogrodnictwem działkowym. To małe, przygraniczne miasto z ponad 20 tysiącami mieszkańców. Poza 20 Bartoszycką Brygadą Zmechanizowaną oraz ruchem przygranicznym, jest także miastem z dużą ilością działek. W mieście znajdują się 4 Rodzinne Ogrody Działkowe z ponad 1250 działkami.

 

Rodzinny Ogród Działkowy „Dąbrowa” jest największym ogrodem w mieście. Ponad 600 działek jest umiejscowionych w małej dolinie na styku ulic Wiejskiej i Polnej, tuż przy granicy miasta. Mimo, że w drodze do Ogrodu mijam bloki mieszkalne, to wśród działek, budynków mieszkalnych nie widać. „Tak, to duża zaleta. Ogród jest w idealnej odległości od miasta – nie za blisko, gdzie mógłby być duży hałas i nie za daleko, aby dojazd był utrudniony. Zresztą sam Ogród jest otwarty i dostępny dla mieszkańców, jako miejsce spacerowe.” Mówi witając mnie prezes „Dąbrowy”, Pan Andrzej Lewandowski I faktycznie – furtki są otwarte dla spacerujących i widać pojedynczych spacerowiczów.

1

Zdj. 1 Brama wjazdowa do Ogrodu.

Pan Prezes powitał mnie z uśmiechem i radością na twarzy, chętny oprowadzić mnie po Ogrodzie. Po chwili także dołącza Wiceprezes, p. Krzysztof Sroka. Obydwaj energiczni i z pasja opowiadają o działkowcach i działkach. Ba! Tuż po wejściu wchodzimy na działkę… Prezesa.

„Pokażę Panu, co mam. Tylko proszę nie patrzeć na chwasty – ja i żona mieliśmy mocno pracowity tydzień i zdążyły urosnąć ”. Po chwili chwyta za szpadel i wykopuje czosnek, by pochwalić się dorodnymi plonami. „Już i tak zasycha szczypior, więc trzeba wykopywać. Proszę zobaczyć, jaki duży. To po oborniku.”2

Zdj. 2 Gratulujemy udanych plonów, Panie Prezesie!

Pan Andrzej już wcześniej był działkowcem, tylko na niedalekiej „Bartkowej Roli”. Zmiana nastąpiła z powodu bliskości „Dąbrowy”. „Mieszkam obok, więc mam bliżej. Jako, że interesuje się sprawami działkowymi, zostałem członkiem zarządu i w końcu wybrano mnie na Prezesa”.

Działka Pana Andrzeja jest podzielona na cześć rekreacyjną oraz uprawową. Uprawowa jest prowadzona z poszanowaniem ekologii i środowiska – stosowane są tylko własnej roboty preparaty z czosnku i pokrzywy, a rośliny rośną jedna przy drugiej. Jest to korzystne dla środowiska o tyle, że uprawiane rośliny zapobiegają zniszczeniu gleby. „Proszę też pamiętać, że tak można oszczędzić miejsce. Zresztą ładnie wyglądają kwiaty wśród warzyw”.

3

Zdj. 3 Prawdą jest, że gęsta uprawa zmniejsza plon. Natomiast bioróżnorodność zapewnia dobre warunki zycia dla owadów oraz chroni rośliny przed chorobami. Na tej działce stawia się na ekologię!

4

Zdj. 4 Mieszane rabaty składające sie z warzyw i roślin ozdobnych to nowy, ciekawy trend. Kto powiedział, że astry i nagietki nie mogą rosnąc przy wczesnych ziemniakach, ogórkach i fasoli?

            Wyżej w części ozdobnej widać natomiast wykorzystywanie zwyczajnych przedmiotów jako donic – czy to kamionkowych garnków czy balii. „Chciałem mieć więcej kwiatów, ale nie chciałem się pozbywać trawnika. Wykorzystałem to, co miałem pod ręka i wraz z żoną posadziliśmy”.

5

Zdj. 5 Stary konar może także posłużyć jako skalniak.

6

Zdj. 6 Miejsce wypoczynku Państwa Lewandowskich 

I tak oto działka, mimo że wydaje się pozornie zaniedbana, ma sens. Nie ma tutaj ścisłych granic, rośliny o różnym przeznaczeniu się mieszają – kwiaty, zioła i warzywa rosną równo koło siebie niczym w środowisku naturalnym. Pan Prezes zdecydowanie realizuję łatwych upraw w ramach „Otwartego programu nowoczesnego zagospodarowania i użytkowania działek na miarę potrzeb współczesnych rodzin” a także „Otwartego Programu Klimatycznego”. „Programy są ważne, ale tak naprawdę ja już dużo wcześniej tak uprawiałem działkę. Jako Prezes Ogrodu od niedawna mam tutaj działkę i mimo Pana optymizmu, dużo jest jeszcze do zrobienia . Chciałbym trochę jeszcze krzewów i drzew owocowych dosadzić, tylko trzeba miejsce znaleźć. No i czas, bo dużo obowiązków! Za to taka ekologiczna uprawa to zawsze przykład dla innych działkowców. Na Ogrodach działkowcy często podpatrują pomysły jedni od drugich. Zresztą, jak przejdziemy się, to zobaczy Pan, że działkowcy kreatywnie podchodzą do zagospodarowania działek”.7

Zdj. 7 Pod namiotem foliowym jest beczka na deszczówkę z namiotu.  Tuż obok - cukinia i nasturcja o jadalnych kwiatach.

8

Zdj. 8 Zamiast małosolnych - kwiaty!

We troje ruszamy w działki. I faktycznie – oaza zieleni, nie widać nigdzie bloków i apartamentowców. „To dlatego, że jesteśmy w małym obniżeniu terenu. Niestety, na wiosnę bywa to wadą, gdy w niektórych miejscach ogrody łatwiej przemarzają rośliny. Gdy ogród powstawał w 1980 r. wykorzystano te nieużytkowane, gliniaste tereny. Kiedyś było gorzej, bo w kierunku na Leginy była fabryka. Po 1989 roku zakład upadł i widok zrobił się dużo ładniejszy” – dowiaduję się od członków Zarządu. A po drodze faktycznie mijamy działki zadbane i korzystające z wody deszczowej. Ponadto da się zauważyć dużo ozdób.9

Zdj. 9 Nowoczesne zbieranie wody deszczowej - odprowadzanie za pomocą węży wody z rynien do beczek. Przy takim systemie łatwo wąż przestawić do innej beczki.

DSC 0489a

Zdj. 10 Jak widać, na działkach zawsze jest ktoś, kto pilnuje!

11

Zdj. 11 Często na ogrodzie można zauważyć uprawy w pojemnikach - oszczędza to miejsce na działce oraz kręgosłup.

Po drodze przypadkiem przykuwa nasz wzrok działka z niezwykłymi ozdobami. Postanawiamy wejść i porozmawiać z działkowcem. Młodo wyglądająca Pani Leonarda jest zdziwiona obecnością mnie i członków Zarządu. Namawiamy działkowca do udziału w wywiadzie. Najpierw się waha, ale po chwili wyraża zgodę i zaprasza, aby usiąść. Po chwili rozmawiamy, popijając sok pomidorowy z własnych pomidorów. Smakuje słońcem i gasi pragnienie... Na działce uwagę przykuwa dużo niezwykłych ozdób oraz intensywnie uprawiana grządka warzywna.

12

Zdj. 12 Ugoszczono nas sokiem pomidorowym własnej roboty. Żaden opis nie odda jego smaku!

13

Zdj. 13 Z zużytych butelek można robić wiatraki własnej roboty.

„Uprawiam działkę już 5 lat – miałam wcześniej działkę na Leginach, gdzie z mężem miałam ją 20 lat. Nie miałam tam siły pracować tam, a tutaj jest bliżej, więc po córce przejęłam działkę. Na początku nic nie było – sam ugór” - skromnie odpowiada Pani Leonarda. Wspólnym wysiłkiem widać włożoną przez rodzinę pracę – chęć uprawy działki pełnej warzyw oraz… własnoręcznie wykonanych ozdób. Rozglądam się – pomalowana beczka na wodę deszczową, wykonane z opon łabędzie, lampiony z odzyskanych plastikowych butelek, rzeźby krasnoludków czy własnoręczne donice. Już mam pytać o te małe dzieła sztuki, gdy nagle pojawia się mąż Pani Leonardy – Pan Stanisław. Zgaduję, że pewnie dużo pomaga żonie. „ Tak, oczywiście! Skosić trawę, coś naprawić, a to płotek, a to murek…” -  mówi Pan Stanisław. Nie poddaję się i poruszam temat ozdób. Teraz widzę więcej ozdób, w tym pająki z koralików. Wszystko jest dziełem działkowców - nawet betonowe rzeźby, wykonywane zimą. 

14

Zdj. 14 Jedna w wielu rzeźb autorstwa Pani Leonardy.

15

Zdj. 15 Te pająki nikogo nie ugryzą, ale będą odstraszały komary.

„One są puste w środku, zrobione na butelkach i szmatach. Robi się prosto, łącząc beton z klejem, a następnie wykonuje się odlew.. Tak zimą żona tworzy rzeźby. Natomiast łabędzie to już podejrzany przeze mnie pomysł w Internecie – widziałem na zdjęciach innych działkowców, a metodę stworzenia znalazłem na… rosyjskim Youtubie”. Jestem pod wrażeniem – działkowcy zamiast wydawać pieniądze na ozdoby, sami wykorzystują ponownie plastik czy zużyte opony (opony oczywiście pod rośliny ozdobne – nie wykorzystujmy ich nigdy pod warzywa!). Jak widać, na Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Dąbrowa” recykling wykorzystuje się do upiększania działek. Po chwili działkowcy chwalą się też własnoręcznie wykonaną budką lęgową. „Budkę też sami zrobiliśmy, wróbelki się tam zagnieździły. To są nasi przyjaciele, śpiewają nam!” – mówi Pani Leonarda.

16

Zdj. 16 Kreatywnie utworzona rabata z połączeniem własnoręcznie wykonanych ozdób. Z kolei pod drzewem owocowym pięknie kwitnie szczypiorek.

17

Zdj. 17 Wróble są pożytecznymi ptakami - zjadają wiele szkodników roślin. Wróble obecnie zyją tylko tam, gdzie mieszkają ludzie.

Działka jest dobrze zagospodarowana – zarówno część wypoczynkowa, jak i uprawna oraz samo otoczenie altany. Jak na 320 m2 jest ona bardzo dobrze wykorzystana. Takie dobre wykorzystanie działki, w tym korzystanie z recyklingu, wpisuje się w Otwarty Program Klimatyczny, który zakłada ochronę gleby przed erozją, powietrza przed zanieczyszczaniem oraz wytwarzania jak najmniejszej ilości odpadów. Chwalę działkowców za wykorzystanie oraz znajomość każdego kąta działki. „ wciąż się zastanawiam, gdzie coś by jeszcze dołożyć. Przydałaby się wręcz druga taka działka!”. A prace widać – zadbana trawa z siewu, wyglądająca niczym położona z rolki, wypielone grządki i podlane rośliny.18

Zdj. 18 I Twoja taczka może być najlepszą donicą na begonie! W tle zwraca uwagę piękna murawa.

Pytając o wiedzę ogrodniczą, działkowcy głównie zimą uzupełniają wiedzę czytając m.in. „Mój Ogródek” czy też czytając artykuły na stronach internetowych PZD. Pytając o „Otwarty program nowoczesnego zagospodarowania i użytkowania działek na miarę potrzeb współczesnych rodzin” Pani Leonarda i Pan Stanisław nie są z nim zaznajomieni, ale wręczam im broszurę wydaną z funduszy Jednostki Krajowej, aby mogli się z nim zapoznać. Jednak realizacje programu, mimo braku jego znajomości, widać na pierwszy rzut oka – czy to poprzez ściółkowanie truskawek w celu ograniczenia chwastów, zbierania deszczówki czy też uprawy mniej wymagających zabiegów roślin jak jabłoń kolumnowa, która nie rośnie duża i wymaga mało cięcia. Ponadto da się zauważyć uprawy na podwyższeniach i w skrzyniach.

19

Zdj. 19 Beczkę na deszczówkę także da się ozdobić.

Przechodząc się po części warzywnej, dopytuje się o ekologię. „Nawozimy obornikiem, ale też wykorzystujemy własne preparaty czy to z pokrzywy czy to z rabarbaru” - oznajmia Pani Leonarda. Z rabarbaru? Zdziwiony dopytuję o więcej szczegółów. „Liście rabarbaru są kwaśne, więc namaczamy je i taki kwaśny nawóz wykorzystujemy do podlewania borówki”. Cenna rada – liści rabarbaru nie zjemy przecież, ale możemy je wykorzystać, aby zakwasić glebę pod borówki.

20

Zdj. 20 W ekologicznym i kwitnącym ogrodzie, widok pszczół nie jest czymś niezwykłym.

Pani Leonarda chwali się swoimi pomidorami, z których największy kiedyś ważył ponad 1 kg! Pytając o odmianę, niestety nie jest dane mi jej poznać, natomiast dowiaduję się, że działkowcy tutaj chętnie wymieniają się nasionami: „Nasiona ich dostałam od koleżanki, które koleżanka dostała od swojej koleżanki”.

21

Zdj. 21 Rosnące pomidory. Obrzeże pomaga w podlewaniu roślin.

Widzę na grządkach ładnie rosnącą współrzędnie cebulę i marchew – idealne połączenie chroniące przed szkodnikami: Cebula chroni przed połyśnicą marchwianką na marchwi, a marchew cebulę przed śmietką cebulanką. Warzywa są uprawiane na podwyższeniu, a truskawki w pojemnikach. Tutaj także działkowcy ułatwiają sobie pracę i oszczędzają swój kręgosłup. Cała prawa strona działki jest gęsto poobsadzana warzywami. Widać wiedzę i doświadczenie działkowców! Zresztą da się także zauważyć chęć eksperymentowania, gdyż posadzone zostało też kiwi z nasiona. „A wzięłam nasiona z kiwi ze sklepu i je wysiałam. Jak skiełkowało, to posadziłam. A czemu nie spróbować? Wygląda ładnie, tylko musiałam okryć”. Kiwi dostępne w sklepie nie rośnie zazwyczaj w naszym klimacie, jednak postępujące ocieplenie klimatu oraz opieka ze strony ogrodnika sprawią, że już niedługo poza mini kiwi będziemy zajadać się dorodnymi, brązowymi owocami kiwi?

22

Zdj. 22 Ściółka ze słomy zapobiega wzrostowi chwastów i utrzymuje wilgotność gleby.

23

Zdj. 23 Zadbana, podwyższona grządka w uprawie współrzędnej. Czego chcieć więcej?

24

Zdj. 24 Wspomniane kiwi póki co jest malutkie, ale mamy nadzieje, że w przyszłości będzie dużym, owocującym pnączem. Nad kiwi rośnie pelargonia w donicy wykonanej przez Panią Leonardę.

Słyszę również pochwałę odnośnie Zarządu: „Mamy tablice, są na nich wywieszane na bieżąco informacje. Zarząd nie sprawia żadnego problemu. Głównie w pierwszej kolejności rozmawiamy i prosimy o pomoc Gospodarza Ogrodu, Pana Andrzeja. Jak jest coś poważniejszego, to i do Zarządu się zgłasza. I broszury dostajemy, przydają się” - mówią działkowcy. Sądząc po gościnie, z jaką ten Ogród mnie podejmuje i patrząc na zadbane działki oraz aleje, nie mam co do tego wątpliwości.

25

Zdj. 25 Altana w pełnej okazałości.

26

Zdj. 26 Truskawki i poziomki rosnące na podwyższeniu w pojemnikach.

Kończąc wizytę rozmawiamy o posiadaniu działki. „Mamy gdzie spędzić czas. Jesteśmy na emeryturze i nie wytrzymalibyśmy na emeryturze siedząc w domu. Mieszkamy bardzo blisko, więc jest też i ruch i prawie codziennie jesteśmy na działce. To, co zimą się przytyło, w sezonie można zrzucić . Jesteśmy nieraz zmęczeni, ale czujemy się zdrowiej. Wiosną człowiek chętnie idzie na działkę uprawiać, ale i zaprosić znajomych oraz przyjaciół” – mówi Pan Stanisław. Jestem pod wrażeniem. Już w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Na Wójtowej Roli” słyszałem, jak działkowcy bardzo doceniają przebywanie na działce i pracowanie wśród roślin – jednak działka, jako hobby daje wytchnienie i zdrowie!

27

Zdj. 27 Pani Leonarda podlewa swoje kwiatki...

Niestety ze smutkiem musimy iść dalej, gdyż czeka nas jeszcze jedna działka do obejrzenia. Życzymy Pani Leonardzie i Panu Stanisławowi dużych plonów, wielu uśmiechów i radości z działki oraz nowych pomysłów na ozdoby!

28

Zdj. 28 ...a także wraz z mężem dumnie prezentuje sie na tle swojej działki.

Idąc dalej przez ogród widzę rośliny na alei ogrodowej. Dopytuję się, dlaczego rosną na alei, skoro jest regulaminowy zakaz uprawy roślin na nich. „Nie wiem, czy Pan zauważył, ale na biało jest wyłożone obrzeże. Są to prawdziwe granice działki. W wielu alejach działki mają cofnięte ogrodzenie względem alei, aby właśnie działkowcy mogli sobie przed ogrodzeniem posadzić własne rośliny”- mówi Pan Prezes. Musze przyznać – pomysłowe. W ten sposób działkowiec może posadzić przed swoją działką to, co chce, a przy okazji mieści się w granicach swojej działki i nie zwęża alei. Może warto by się zastanowić, by wprowadzić takie rozwiązanie na wszystkich Rodzinnych Ogrodach Działkowych?

29

Zdj. 29 Pięknie kwitnąca kocimiętka przyciągnie wiele owadów zapylających.

Docieramy do drugiej działki. Bardziej z przodu niepozorna – niby typowa z warzywami i roślinami ozdobnymi, ale skrywa wiele sekretów… Od progu z uśmiechem witają nas działkowcy – Pan Teodor i Pani Wiesława, którzy mają działkę od 1987 roku. „Akurat, gdy syn się urodził. Jeszcze z teściem zaczęliśmy robić na działce. Ja ze wsi jestem, do rolnictwa przyzwyczajony, więc i zamiłowanie do ziemi miałem” – mówi Pan Teodor. „Ja również z rolniczej rodziny, mieliśmy truskawki i kapustę. Od początku związana z ziemią” – wtóruje Pani Wiesława. Z rozmowy wynika, że działka była zarośnięta i zaniedbana, były tylko pojedyncze jabłonie i stara altanka.

30

Zdj. 30 Jeżeli mocniej się przyjrzeć, da sie zauważyć na działce zarówno budki lęgowe dla ptaków...

31

Zdj. 31 ...jak i domki dla motyli, gdzie motyle chronią sie przed deszczem oraz potrafią zimować.

„Wszystko sami zrobiliśmy z pomocą rodziny, w tym stolik. Popatrzyłem kawał kamienia, znalazłem nogi i zrobiłem stół. Resztę mebli także zrobiłem sam”. Jak już wcześniej mogłem się przekonać – działkowcy są często osobami kreatywnymi i zręcznymi, którzy własnym wysiłkiem upiększają i kreują swoje działki. Wszystkie meble są pięknie zrobione. Zresztą prawie cała mała architektura jest wykonana przez Pana Teodora.

32

Zdj. 32 Zaciszny zakątek do odpoczynku i zjedzenia posiłku. Meble wykonał działkowiec.

33

Zdj. 33 Jest także kamienny stolik kawowy. Stół wykonał działkowiec.

Działka ma charakter mieszany, z przodu znajduje się część warzywna i ozdobna, natomiast z tyłu znajduje się część rekreacyjna. Działkowcy bardzo chętnie się chwalą swoimi roślinami. „Mąż lubi sprowadzać rośliny, gdy wyjeżdżamy odpocząć w Polsce. A to różnokolorowe żurawki, a to róże. Ostatnio nawet boczniaki mamy” – mówi Pani Wiesława. „Boczniaki?” – pytam zaciekawiony.

34

Zdj. 34 Z żurawek da się skomponować różnokolorowe rabaty.

35

Zdj. 35 Zakupując róże Pan Teodor miał mieć miks odmian. Wyrosła... jedna odmiana. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło - wyszło piękne rosarium w jednej barwie!

I w tylniej części działki faktycznie znajduję boczniaki – słomiany balot z zarodnikami boczniaka, który w sezonie wydaje nawet kilkanaście kilogramów grzybów. Niestety - spóźniłem się i jest już po zbiorach. „Mąż znowu coś wyczytał i wymyślił, by mieć” – mówi Pani Wiesława. „Akurat byliśmy w sklepie ogrodniczym i był do kupienia balot, więc zakupiliśmy. Od dawna się do tego przymierzałem” – dopowiada Pan Teodor. Mimo że jest to pierwszy sezon w którym działkowcy mają boczniaki, już sobie chwalą ich uprawę. Może warto bardziej rozpowszechnić uprawę boczniaków na naszych działkach? „Mięso lasu” obniża poziom cholesterolu we krwi i dobrze zastępuje mięso.

36

Zdj. 36 Młode boczniaki wyrastają z podłoża na bazie słomy.

Na tyle działki znajduje więcej niezwykłych rzeczy. Na dachu altany da się zauważyć baterię słoneczną. Warto pochwalić działkowców za wdrażanie ekologii w ten sposób oraz zmniejszanie wydatków na prąd. PZD promuje ekologię i nawet w „Otwartym Programie Klimatycznym” zachęca się do fotowoltaniki. Ta bateria akurat wystarcza na całodobowe oświetlanie altany i korzystanie z elektrycznego czajnika.

37

Zdj. 37 Jeden panel wystarczy. Prąd jest gromadzony w akumulatorze, znajdującym się w altanie. "Brat podpowiedział kiedyś i zainstalowaliśmy razem" - mówi Pan Teodor.

38

Zdj. 38 Chronologicznie prowadzony album działkowy...

39

Zdj. 39 ...który rozpoczyna się starym artykułem o Rodzinnym Ogrodzie Działkowym "Dąbrowa".

Ponadto, na tej działce pogodę przewiduje… kamień! Podobno zawsze prawidłowo wskazuję pogodę. Co prawda nauka nie potwierdza takich właściwości kamieni, ale kto wie – może ten jest zaklęty i potrafi to czynić?

40

Zdj. 40 Kamień przewidujący pogodę. Prawidłowo skalibrowany.

Na tej działce dba się o wodę. Działkowcy mają chociażby mały okrągły staw, w którym są hodowane ozdobne karpie. Skąd na to pomysł? „Całe życie miałem akwarium. Teraz nie mam akwarium w domu, wiec mam w stawie. Na zimę je zabieram do akwarium w firmie” - dopowiada działkowiec. Po chwili karmione karpie podpływają do swojego żywiciela. Gdy ja się zbliżam – rozpoznają we mnie wroga i uciekają. Karpie są długowieczne i przyzwyczajają się do swoich właścicieli.

41

Zdj. 41 Siatka chroni ryby przed kotami. Oczko wykonał Pan Teodor.

Inną metodą oszczędzania wody na działce i jej kreatywnego wykorzystania jest fontanna, a zarazem ogród deszczowy. Wykorzystuje on wodę deszczową spływająca z dachu altany, która „zasila” fontannę i nawadnia rośliny rosnące wokół niej. To się nazywa kreatywna oszczędność wody! Jak widać, nawet przed „Otwartym Programem Klimatycznym”, nasi działkowcy już myśleli, w jaki sposób oszczędzać wodę i wykorzystać ją dla własnych celów.

42

Zdj. 42 Rynna odprowadzające deszczówkę z dachu...

43

Zdj. 43 Wprost do fontanny. Pan Teodor wszystko to zbudował.

Pytając skąd działkowcy zdobywają wiedzę, to głównie z „Działkowca”, „Mojego Ogródka”, ale też i wiadomości dostarczanych przez Zarząd Ogrodu. „Jak widzę, że nowa broszura jest dostępna czy też jest plakat wywieszony – to od razu czytam. Zresztą czytam wszystkie czasopisma ogrodnicze, jakie są dostępne. Jedni wolą horrory czytać, ja o ogrodach”. I nim zdążyłem dopytać, Pan Teodor mówi: „Z Zarządem jak trzeba - jest kontakt. Bezpośredni również. I na tablicy wszystko jest zawsze napisane”.

44

Zdj. 44 Pani Wiesława i Pan Teodor są wielkimi fanami pacioreczników i hortensji.

45

Zdj. 45 Z przodu działki rosną także warzywa. Warto zwrócić uwagę, że tuż obok rosną nagietki i inne rośliny ozdobne.

Słychać w głosie działkowców pasję i radość w głosie. Spytałem się, co daje im działka: „Satysfakcję. Odpoczynek. Hobby. Zawsze próbuję nowych nasadzeń. Ja jestem na działce już od stycznia”- mówi Pan Teodor. „Ale do działki trzeba mieć pasję i chęci, nie jest to dla każdego. Kiedyś zaprosiłam koleżanki to stwierdziły, że wolałyby łódź kupić zamiast działki. Jedna nasza koleżanka też zachęciła się naszą działką, ale wytrzymała sezon i swoją odsprzedała.” – dopowiada Pani Wiesława. Musze się zgodzić – działka może być dla każdego, jednak, jeżeli nie chce dbać się o działkę i oddać jej serca, to należy faktycznie zastanowić się – czy chcę być działkowcem? Rozmawiając z działkowcami - zarówno w tym i poprzednim reportażu - zawsze wychodzi wewnętrzna chęć do uprawy własnych roślin i cieszenia się z przebywania z naturą. Dlatego też sam, nie będąc wcześniej działkowcem i instruktorem zawsze byłem za ruchem działkowym i tym jak ważną spełnia rolę – edukacyjną, zdrowotną i łączącą ludzi chcących tworzyć własny ogród i swój mały raj.

46

Zdj. 46 Szczęśliwi i uśmiechnięci - Pani Wiesława i Pan Teodor.

47

Zdj. 47 Tradycją na tej działce jest to, że spotkanie rodzinne lub w gronie przyjaciół zaczyna sie od dzwonienia w dzwonek!

Na zakończenie działkowcy pochwalili się wygranymi, które ich działka zgarnęła m.in. za najładniejszą działkę w Okręgu Warmińsko-Mazurskim PZD w 1995 roku. Ponadto wielokrotnie wygrywała w konkursach przeprowadzanych na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego.

DSC 0626a

Zdj. 48 Dyplomy, z których działkowcy są dumni.

I tak kończy się moja wizyta na Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Dąbrowa”. Najbardziej zapadła mi w pamięć pracowitość działkowców i kreatywność w tworzeniu ozdób, małej architektury oraz mebli ogrodowych. I tak naprawdę nie liczy się to czy są najpiękniejsze – są własnego autorstwa i cieszą oko działkowców, często pomagając im wykorzystać ponownie materiały, które zazwyczaj byśmy potraktowali jako śmieci. Jeżeli wszyscy działkowcy na tym Ogrodzie są tak ekologiczni i pomysłowi, to tylko należy podziękować Bartoszycom, że tuż pod swoimi granicami mają taki piękny obiekt, gdzie można pospacerować, wypocząć oraz uprawiać własne rośliny.

Sebastian Borzymowski

Instruktor ds. ogrodniczych

Okręg Warmińsko-Mazurski PZD w Olsztynie

Poprawiony: piątek, 31 lipca 2020 18:40  
Reklama

 

 

katalog jesien 2020


Witamy w naszym serwisie internetowym! Okręgowy Zarząd Warmińsko-Mazurski Polskiego Związku Działkowców w Olsztynie obejmuje swoim zasięgiem:

  • 166 Rodzinnych Ogrodów Działkowych,
  • 38.176 działek,
  • 1.701,2269 ha - powierzchnia użytkowana Rodzinnych Ogrodów Działkowych.

Stan na dzień 10. października 2017 roku